Grecja: Dzisiaj rusza proces 13 osób oskarżonych o działalność wywrotową

Proces 13 osób podejrzanych o przynależność do greckiej grupy radykalnych anarchistów, która przeprowadziła liczne ataki bombowe przeciwko budynkom rządowym i ambasadom rozpoczyna się dzisiaj (17 stycznia) otwierając nowy rozdział w długiej historii politycznej przemocy w grecji.

Dwaj podejrzani, w wieku 19 i 30 lat przyznali się do związku z grupą Konspiracyjne Komórki Ognia, odpowiedzialnej za rozesłanie w listopadzie paczek z ładunkami zapalającymi do licznych ambasad w Atenach oraz trzech europejskich liderów. Cztery osoby nadal są poszukiwane.

Proces, prowadzony przez trzech sędziów i bez ławy przysięgłych będzie miał miejsce na sali sądowej wewnątrz silnie chronionego Ateńskiego więzienia Korydallos, gdzie w przeszłości sądzeni byli członkowie dwóch innych grup zbrojnych – organizacji 17 Listopada i Rewolucyjnej Walki Ludowej (ELA).

Członkowie organizacji 17 listopada, skazani na 25 lat więzienia za ponad 20 zabójstw nadal przebywają w więzieniu Korydallos.

Widzieliśmy jak ostatnie pokolenie liczącego trzy dekady greckiego skrajnie lewicowego ekstremizmu – dziedzictwa brutalnej wojskowej dyktatury – rosło w siłę dokonując serii ataków na domy i biura polityków w 2008 roku.

„Ich celem jest osłabienie rządu i prowokowanie chaosu,” mówi politolog Mairy Bossi.

„Ich komunikaty przypominają deklaracje wojny…ale nie oferują żadnego rozwiązania problemu,” powiedział AFP.

„System jest ich wrogiem, oni próbują go obalić,” dodaje Loanna Kourtovik, uznana prawniczka, która broniła głównego podejrzanego w sprawie organizacji 17 Listopada. Teraz reprezentuje jedną z osób oskarżonych o działalność wywrotową.

KKO pokazały rosnącą zdolność w posługiwaniu się materiałami wybuchowymi i odmiennie od innych greckich grup rozbitych przez policję, przetrwały dwie fale nalotów kontynuując swoje ataki.

W grudniu, tydzień po policyjnej obławie, wykryciu kilku kryjówek i aresztowaniu dwóch domniemanych członków grupa umieściła bombę zegarową przed sądem w Atenach grożąc urzędnikom wymiaru sprawiedliwości tuż przed procesem.

„Współcześni śledczy i sędziowie, publicznie zobowiązujemy się, że za każdy rok więzienia przysądzony naszym braciom podłożymy kilogram materiałów wybuchowych w waszych domach, samochodach i biurach,” czytamy w tekście zamieszczonym w grudniu na greckich Indymediach.

Policja sądziła, że zadała grupie śmiertelny cios zabezpieczając w 2009 roku m.innymi bombę zegarową i ładunki wybuchowe podczas obławy na dwa domy w Atenach, w której aresztowane zostały dwie osoby. Jednak ataki, zawsze poprzedzane telefonicznym ostrzeżeniem nie ustały.

W listopadzie KKO biorą na celownik bardziej prominentne cele. Pośród odbiorców przesyłek-pułapek znajdują się prezydent francji Nicolas Sarkozy, kanclerz niemiec Angela Merkel i włoski minister Silvio Berlusconi.

Poprzednio, taka sytuacja doprowadziła do ewoluowania używanej przez KKO technologi z ładunków opierających się na butlach z gazem – podstawowej broni greckich anarchistów – do małych bomb ukrytych wewnątrz szybkowarów.

Kiedy policja najechała domniemane kryjówki na początku grudnia, dokonując kolejnych aresztowań, znalazła karabiny snajperskie i pistolety maszynowe, granaty, kamizelki kuloodporne oraz materiały wybuchowe.

Dwie osoby aresztowane podczas najazdu były już poszukiwane za aktywność wywrotową.

Seria paczek-pułapek rozesłanych w listopadzie została powtórzona miesiąc później w Rzymie, gdzie ranione zostały dwie osoby w ambasadzie Szwecji i Chile. Atak miał na celu także grecką ambasadę.

Do ataku przyznała się włoska grupa anarchistyczna nazywająca siebie Nieformalną Federacją Anarchistyczna (FAI) wyrażając poparcie dla uwięzionych greckich bojowników.

Wewnętrzny ekstremizm w grecji, kojarzony głównie z radykalną lewica i anarchistami, pozbawił życia ok 30 osób przez ostatnie trzy dekady włączając szefa placówki CIA, brytyjskiego attache wojskowego, oficerów policji, dziennikarzy i biznesmenów.

Policja rozważała zamknięcie na dobre sprawy lewicowego terroryzmu po upadku na początku dekady starszych grup takich jak organizacja 17 Listopada i ELA.

Jednak społeczny niepokój w od lat nękanej przez polityczną korupcje grecji oraz rosnące bezrobocie wśród młodzieży wkrótce dało początek rozkwitowi nowej miejskiej partyzantki.

Uderzenia ekstremistów wymierzone w policyjne i biznesowe cele wzmożyły się po śmiertelnym postrzeleniu przez policjanta nastoletniego Alexisa w grudniu 2008 roku, uwalniając falę protestów młodzieży i przemoc, która według analityków ośmieliła radykalne ugrupowania.

W trakcie procesu przed więzieniem Korydallos odbędzie się demonstracja solidarnościowa z zatrzymanymi.

Źródło: signalfire.org

Dyskusja