Berlin: Relacja z zamieszek przeciw kongresowi policji

police congress

Bojowa demonstracja: atak na gliniarzy, barykady i taktyka zdecentralizowanych działań

Berlin, 16 luty 2013

Sobotnią nocą, ponad 1000 aktywistów i aktywistek zgromadziło się w Kreuzbergu (dzielnica Berlina) wokół Mariannenplatz i 36 kiezu*. Początkowo byliśmy obserwowani przez funkcjonariuszy w cywilu, natomiast umundurowani gliniarze póki co pozostawali w ukryciu. Demonstracja rozpoczęła się punktualnie o 20.00 i wyruszyła z Mariannenplatz w kierunku SkalitzerStraße. Na wysokości metra (stacja Görlitz), demonstracja została zaatakowana przez oddziały policji (Hundertschaft – http://en.wikipedia.org/wiki/Hundertschaft). Przygotowaliśmy się na różne scenariusze, m.in. na zablokowanie startu demonstracji, odcięcie ludzi szpalerem lub zatrzymanie pochodu przez kordony policji. Nie mogliśmy jednak przewidzieć tego, w jak „rozszalałą chaos-bombę” przemieni się nasze demo.

*Kiez – oznacza w miastach północno-wschodnich Niemiec, a szczególnie w Berlinie, niewielki, zwarty obszar miejski zamieszkały przez zasiedziałą od pokoleń ludność, nie stanowiący jednak formalnej jednostki administracyjnej.

Poszukujący bezpośredniej konfrontacji gliniarze udali się na skrzyżowanie Skalitzerstraße i Oranienstraße, gdzie spotkali się z czołem demonstracji. Mimo tego, że w ruch poszły kamienie, to  w tej sytuacji nie byliśmy w stanie utrzymać pozycji. Wynikiem tego był odwrót w kierunku Mariannenplatz, gdzie gromadziły się kolejne oddziały gliniarzy. Do tego czasu demonstracja znacznie się rozrosła i przybrała formę zwartego, zamaskowanego i niekontrolowanego tłumu. W demonstracje nie byli w żadnym wypadku zaangażowani tylko autonomiści, ale także młodzież z Kiezu i ludzie o różnych poglądach politycznych, których łączy wrogi stosunek do policji.

Z uwagi na to, że kontynuowanie demonstracji było niemożliwe, podzieliliśmy się na kilka mniejszych i większych grup które rozeszły się po sąsiednich Kiezach. Wraz z wprowadzeniem koncepcji zdecentralizowania działań (Plan C), rozproszone grupy zaatakowały Bundesdruckerei(sponsor Polizeikongresses) i Ministerstwo Zdrowia i Polityki Społecznej. Oprócz tego, na Paul-Junius-Straße (dzielnica Lichtenberg), spalono na wcześniej postawionych barykadach Mercedesa, na odcinku Werbellinstraße został podpalony radiowóz, a na obszarze pomiędzy Adalbertstraße i  Melchiorstraße zostały zdemolowane pojazdy firm Deutschen Bahn, Vattenfall i WISAG. Ucierpiały również szyby McDonalda na Wrangelstraße i oddziału banku Postbank na Skalitzerstraße. Tam gdzie powstawały barykady i powietrze przecinały kamienie, tam gliniarze podejmowali ciągle próby ujarzmienia tych spontanicznych akcji. O 23:40 na terenie Görlitzer Park obrzucane kamieniami zostały dwie policyjne suki*, a w międzyczasie zaatakowanych zostało kilka kas oszczędnościowych.  Mosty prowadzące do dzielnicy Friedrichshain zostały zajęte przez oddziały policji, a dwie armatki wodne i spychacze z Kreuzberg zostały wysłane na Bersarinplatz, znajdujący się w dzielnicy Friedrichshain, która cała zaroiła się od oddziałów w cywilu(Zivilkräften) i policyjnych suk. Na Rigaerstraße został zaatakowany radiowóz, jedna osoba została przy tym aresztowana.

*W Niemczech nazywane „wannami”. Prawdopodobnie określenie to wzięło się stąd, że pojazdy te wyglądają jak odwrócone do góry dnem wanny, lub od tego, że osoby nimi jadące się często ze strachu lub gorąca pocą.

Szczególnym problemem okazali się być liczni fotografowie, którzy za wszelką cenę chcieli nagrań Czarnego Bloku lub indywidualnych demonstrantów. W przyszłości musimy konsekwentniej z nimi walczyć. Rok po antykapitalistycznych protestach „M31” w Frankfurcie nad Menem, okazało się, że policjanci skonfiskowali zdjęcia i nagania, które dobrowolne zostały im oddane przez fotografów, lub uzyskali je poprzez naloty na mieszkania i grzebanie w komputerach. Trudno było uwierzyć w to, że po tym wszystkim, na naszej demonstracji również pojawili się ludzie, którzy bez zastanowienia próbowali robić zdjęcia uczestnikom demonstracji.

Uważamy, że demonstracja odniosła sukces. Wiele osób miało okazję przenieść swój gniew na sieć europejskich sił policyjnych, a ponadto wywołaliśmy publiczną debatę na temat kongresu policji. Zdołaliśmy pokazać, że istnieją alternatywy dla urzędowo zatwierdzanych protestów, oraz to, że dzięki podejmowaniu częstych działań bezpośrednich, nasz ruch nie jest tak ospały jak reszta jemu podobnych. Nie byliśmy jednak w stanie dostosować się do poziomu przemocy ze strony policji, niech to będzie dla nas zadanie na przyszłość.

Zbieranie doświadczeń i tworzenie nowych taktyk leży tylko i wyłącznie w naszej kwestii. W związku z tym mam nadzieję, że ukażą się kolejne analizy od grup, lub pojedynczych osób biorących udział w demonstracji.

Wyrażamy solidarność i przesyłamy pozdrowienia do ludzi z Frankfurtu, 15 lutego planujemy zorganizować spontaniczną demonstrację w waszej sprawie.

Stawiajmy opór w 2013 roku! O czarny luty!

Więcej informacji pod:

http://polizeikongress2013.blogsport.de/

 

glina niemiecki

Raport policji:

Różne uszkodzenia mienia, spalony samochód, rannych ośmiu policjantów, aresztowanych 25 przestępców – takie statystki podaje internetowy komunikat dotyczący antypolicyjnej demonstracji w Kreuzbergu, która odbyła się tydzień po kongresie policji (Polizeikongress).

O 20:00 na KöpenickerStraße zebrało się około 200, a na obszarze Mariannenplatz 100 osób. Po połączeniu się obu grup, całkowita liczba demonstrantów wynosła około 650 osób. Zamaskowane osoby z Marianplatz udały się na Heinrichplatz, i w związku z tym oddano w ich kierunku strzały ostrzegawcze.

Podczas próby przerwania nielegalnej demonstracji, policjanci zostali obrzuceni kamieniami, a w międzyczasie na Mariannenstraße został porysowany i podpalony samochód. Funkcjonariuszom policji udało się podzielić zwartych i agresywnych demonstrantów, po czym ludzie w mniejszych i jednej większej grupie (składająca się z około 300 osób) oddalili się w różnych kierunkach. Większa grupa próbowała przedrzeć się na SkalitzerStraße idąc w kierunku salonu samochodowego. Policyjne barykady zostały złamane, jednak udało się ich zatrzymać dzięki użyciu gazu pieprzowego i pałek teleskopowych.

W wyniku starć w Kreuzbergu doszło do wielu aktów niszczenia mienia. Obrzucone farbą zostały m.in. Bundesdruckerei (drukarnia państwowa) i dwa oddziały bankowe, które zostały obrzucone również kamieniami. Na ulicach dzielnicy pojawiły się barykady, a w samochodach i pracowniach jej mieszkańców zostały powybijane szyby. O 22.30 z obszaru Mariannenplatz zostało usuniętych około 80 członków byłej demonstracji.

Aż do poranka, zamaskowane osoby w dzielnicach Kreuzberg i Friedrichshain próbowały ponownie zjednoczyć się w zwartą demonstrację. Zapobiegło temu około 1000 policjantów, którzy konsekwentnie starali się do tego nie dopuścić. Około 1.50 na ulicy RüdersdorferStraße, pewien 17-latek obrzucał różnymi przedmiotami jadący radiowóz, przez co uszkodzona została przednia szyba samochodu. Nietrzeźwy 17-latek został aresztowany.

 

Mapa zamieszek.

Uwaga. Mapka jest po polsku. Kliknij trzy razy aby ją powiększyć do maksymalnego i czytelnego rozmiaru.

mapka-berlin

 

tłum: Skoruta

Dyskusja