Warszawa: Pomnik Dmowskiego oblany farbą
Nocą z 26 na 27 czerwca tajemniczy sprawcy ochlapali, pomnik faszysty Romana Dmowskiego, stojący na placu na Rozdrożu. Dmowski kilkakrotnie oberwał czerwoną farbą, która spłynęła po jego szacownym monumencie. Jak wynika z doniesień mainstreamowej prasy, mimo, że w pobliżu znajduje się kancelaria premiera, a okolica naszpikowana jest monitoringiem, nikt nie został zatrzymany. Dopiero patrol policji przechodzący rankiem obok pomnika zauważył ślady ataku. W związku ze zdarzeniem policja planuje obejrzeć sobie monitoring.


Wow, akcja tak radykalna, efekt taki niewymierny.
No i prawidłowo
Jak prawidłowo? Przecież teraz wygląda to ohydnie. Wandale powinni własnym językiem zlizywać tę farbę. Nawet nie wiadomo co chcieli przez to osiągnąć. Jedyne co ich czeka do identyfikacja i odsiadka, albo gruba kara grzywny.
jakby wcześniej wyglądał mniej ohydnie
To prawda, wcześniej nie było lepiej. W sumie te ślady wyglądają trochę jak ślady krwi, możnaby to zinterpretować jako coś w stylu „krew na rękach Dmowskiego”.
tak, dmowski to faszysta a kara mustafa to wielki wodz krzyzakow. oj, intelektualisty wy moje a moze nawet i jakie insze tzw.yntylyktualny ylyty . . . .
Jeżeli Gazeta Wyborcza może być lewacka to Dmowski może być nawet Stalinem.
Taki z niego faszysta jak z koziej dupy trąba.