Konflikt w Tajlandii jest lokalny, ale w tle ma wstrząsy globalne. To już koniec – ogłosił ze łzami w oczach jeden z przywódców antyrządowego protestu w Bangkoku. Jego uczestników nazywa się potocznie „czerwonymi koszulami”. Jatuporn Prompan przeprosił demonstrantów otaczanych coraz szczelniejszym kordonem wojska. Rezygnujemy – oświadczył – bo nie chcemy kolejnych ofiar. Inny lider, Nattawuk Saikua, nim zniknął w bramie komendy policji, wezwał czerwonych do kontynuacji walki politycznej. Było jednak jasne, że ta runda konfrontacji
Przeglądasz zawartość kategorii "Świat"
- 1
- 2
- 3Szkic do anarchistycznej krytyki technologii 5G 27 września 2020
- 4
- 5
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
