Kraków: Transparent w solidarności z warszawską Trójką

soli2

Nadesłane do redakcji:

„W drugiej połowie sierpnia 2016 wywiesiliśmy transparent solidarnościowy z Tadkiem, Oskarem i Michałem – trójką warszawskich anarchistów aresztowanych pod zarzutem próby podpalenia policyjnego radiowozu. Tym skromnym gestem przyłączamy się do trwającego na całym świecie Międzynarodowego Tygodnia Solidarności z Uwięzionymi Anarchistami.

Demokratyczny reżim przetrzymuje ich teraz w więziennych izolatkach traktując jak niebezpiecznych przestępców, próbując złamać ich dusze i zniszczyć wolę oporu. Mimo poczucia, że dzielą nas grube mury otoczone drutem kolczastym i kamerami monitoringu wiemy, że to również od nas zależy czy mu się to uda. Nasza bierność umacnia przewagę państwa i osłabia pozycję aresztowanych, rozbraja środowisko z woli działania i uczy cicho akceptować niepisany kompromis z systemem – dopóki się nie wychylasz możesz cieszyć się względnym bezpieczeństwem i wegetować na społecznym marginesie.

Podobno jesteśmy wolni, a oni uwięzieni. Istnieją jednak niewidzialne więzienia, wzniesione w naszych umysłach przez system, spełniające swoją rolę równie skutecznie jak  prawdziwe ściany betonowych barier i metalowych krat. Nasze sumienia są strzeżone przez komisariaty, na których jesteśmy policjantami własnych pragnień, zapobiegając rozwojowi  niekontrolowanego buntu. To właśnie od obalenia tych niewidzialnych więzień zaczyna się anarchistyczna rewolucja, to tutaj tli się iskra od której wybucha płomień nieposłuszeństwa.

Dlatego wzywamy wszystkich anarchistów do akcji solidarnościowych z chłopakami – piszcie do nich, róbcie akcje, przełamujcie mur izolacji oraz atakujcie system. Pokazujmy, że nie siedzimy z założonymi rękami, pamiętajmy o naszych towarzyszach i kontynuujemy ich walkę. Niech runą mury strachu!

Dedykujemy naszym towarzyszom fragment tekstu Konspiracyjnych Komórek Ognia:

„Więzienie jest cienistą luką w przejrzystej galerze demokracji. Czas staje się tutaj niepoliczalny, a dni powoli przelewają się, melancholijnie, monotonnie, mechanicznie. Pory roku giną w kalendarzu na ścianie i górę bierze nostalgia, odgrzebując wspomnienia, emocje, ukochane osoby, miejsca i myśli, które nigdy nie stały się czynami.

Jednak wilk wewnątrz nas pozostaje czujny i głodny. Przez wszystkie te dni, miesiące i lata karmimy go myślami, pragnieniami, troskami, zamiarami, gniewem, a on pożera kraty, drut kolczasty i zamki, by pewnego dnia znów wybiec na wolność.”

Kilkoro anarchistów

soli1

Dyskusja