Trzeci proces przeciw Komórkom Ognia (Dni 99-109)

images4Publikujemy streszczenie przebiegu kolejnych dni procesu przeciwko KKO.

Posiedzenia z udziałem świadków obrony

Na tych posiedzeniach zostały wysłuchane zeznania świadków obrony wezwanych przez A. Mitrousiasa, K. Sakkasa, G. Karagiannidisa i S. Antoniou, którzy nie mają nic wspólnego z KKO.

Wśród świadków obrony znaleźli się przyjaciele oskarżonych, ich rodzice, dawni pracodawcy, wykładowcy uniwersyteccy, genetycy, a także komuniści i anarchiści.

Wszyscy zeznali, że oskarżeni ci nie mieli nic wspólnego z KKO i ich działaniami. Polityczni świadkowie obrony opowiadali o ruchu masowym, wrabianiu anarchistów przez policję, opresji Kapitału, walkach społecznych, zaś sędziowie często pytali o różnice pomiędzy anarchistą a antyautorytarystą. Świadkowie obrony związani z oskarżonymi osobiście opowiadali natomiast o charakterze oskarżonych i relacjach z nimi, w pracy (zeznawał np. dawny pracodawca G. Karagiannidisa) i innych relacjach społecznych (okazało się, że A. Mitrousias postanowił poddać się 8 grudnia by uczestniczyć w pierwszym procesie przeciw KKO).

W międzyczasie wybuchł ogólnokrajowy strajk głodowy więźniów w sprzeciwie wobec projektu utworzenia więzień o maksymalnym rygorze bezpieczeństwa. Towarzysze z KKO i reszta oskarżonych odmówili uczestnictwa w procesie do końca strajku.

Posiedzenie 99

Na tym posiedzeniu ponownie został podjęty problem, czy oskarżeni, którzy nie przyjęli odpowiedzialności za udział w akcjach KKO są, czy nie są członkami grupy.

Towarzysze z KKO powtarzali wiele razy, że nie ma możliwości, by był ich towarzyszem lub członkiem grupy ktoś, kto nie przyjął odpowiedzialności i nie zdeklarował się jako członek KKO.

Sędzia i prokurator po raz pierwszy użyli pojęcia „drugorzędni członkowie” (secondary members), oznaczającego kogoś, kto nie znajduje się w jądrze grupy i nie podejmuje decyzji. Posłużyli się tym pojęciem w celu wygenerowania podejrzeń wobec reszty oskarżonych. Towarzysze z KKO jasno oświadczyli, że nie ma głównych i drugorzędnych członków ani jądra decyzyjnego. KKO nie jest grupą powstałą według kodeksu i hierarchii, lecz żywym doświadczeniem relacji międzyludzkich, wymykającym się schematowi przywódców i wyznawców. Ich oświadczenie brzmiało tak: „KKO jest konspiracją przyjaźni i braterstwa pomiędzy anarchistami, którzy czują, że żyją jedynie w swych działaniach.” Ponownie podkreślili przy tym głębokie różnice etyczne i polityczne pomiędzy nimi a resztą oskarżonych.

Posiedzenie 100

Dokończono odczytywanie dodatkowych dokumentów agencji antyterrorystycznej i wyznaczono datę następnego posiedzenia, na którym zaczną zeznawać świadkowie obrony. Towarzysze z KKO oświadczyli że nie będą wzywać świadków obrony, ponieważ sprzeciwiają się logice polegającej na byciu bronionym przez inną osobę na terytorium wroga, jakim jest sala sądowa. „Nie jesteśmy tu po to, by mieć świadków obrony nazywających nas z <ideałami>. Znajdujemy się tutaj dlatego, że jesteśmy jeńcami państwa i deklarujemy się jako nieugięci wrogowie systemu, jaki reprezentujecie…”

Posiedzenie 101

Posiedzenie zostało przełożone z powodu nieobecności jednego z sędziów

Posiedzenie 102

Zostało odczytane podstawowe uzasadnienie wyroku skazującego z poprzednich procesów przeciw KKO w sprawie Chalandri (przypominamy, że towarzysze zostali już skazani na ponad 200 lat więzienia…). Wyznacznikiem atmosfery panującej podczas procesu jest fakt, że uznano, iż telefon ostrzegawczy przed wybuchem w Ministerstwie Macedonii i Tracji został wykonany po to, by „zastraszyć” obywateli.

Posiedzenie 103

Ciąg dalszy odczytywania uzasadnienia wyroku skazującego z poprzedniego procesu. Między innymi padło stwierdzenie, że ataki KKO miały negatywny wpływ na zagraniczny wizerunek kraju, co poskutkowało odstraszeniem zagranicznych inwestorów

Posiedzenia 104 – 108

Trwa odczytywanie dodatkowych dokumentów

Posiedzenie 109

Na tym posiedzeniu miały się rozpocząć przesłuchania świadków obrony, wezwanych przez część oskarżonych nie będących członkami KKO. Zanim się rozpoczęły, towarzysze z KKO odczytali oświadczenie dotyczące ich odmowy powoływania świadków obrony.

Oto fragmenty tego oświadczenia:

„(…) ten proces dobiega końca. Wasza kultura prawna daje nam teraz prawo wezwania świadków na swoją obronę. Jednak logika wzywania kogoś innego, by cię bronił, wydaje nam się być ułomna i stosowna dla ofiary.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że na wielu procesach przeciw anarchistom przewija się cała parada świadków obrony, i że można wśród nich spotkać przedstawicieli lewicy i profesorów uniwersyteckich.

Dość często świadkowie obrony we współpracy z oskarżonymi tworzą „humanitarny” profil oskarżonych, przedstawiając ich jako „dobrych ludzi”, „inteligentnych studentów” i „czystych ideowców” by zyskać przychylność sędziów. Całe to widowisko przypomina nam raczej sesję psychoterapeutyczną niż agresywną postawę wobec sędziów (…) Nie jesteśmy więc ani „dobrymi ludźmi”, ani „inteligentnymi studentami” czy „czystymi ideowcami”. Jesteśmy anarcho-nihilistami, sądzonymi za stosowanie swych idei w praktyce, nie żałując żadnego ze swych czynów.

Dlatego odmawiamy bycia ofiarą potrzebującą obrony. Najlepszą „obroną” jest dla nas kontynuowanie działań przez nielegalną komórkę KKO i sieć FAI/IRF.

Nie szukamy świadków obrony, a wspólników do popełniania „przestępstwa” anarchii (…)”

Po odczytaniu oświadczenia reszta oskarżonych odniosła się do niektórych dokumentów dotyczących procesu. Został przytoczony dokument świadczący o tym, że A. Mitrousias w więzieniu pobiera nauki na Otwartym Uniwersytecie, była też wzmianka o tym, że G. Karagianidis brał udział w ceremonii rozdania dyplomów, natomiast towarzysze z KKO pozostawali w podziemiu.

Przesłuchanie pierwszego świadka obrony zostało przerwane z powodu niepokojów w sali sądowej.

Dyskusja