Grecja: List anarchisty Nikosa Maziotisa z okazji rocznicy urodzin Ulrike Meinhof

ulrike meinhof7 października wyznacza 80 rocznicę urodzin rewolucjonistki Ulrike Meinhof, jednej z założycieli partyzanckiej organizacji RAF (Frakcja Czerwonej Armii – przyp.tłum.). Meinhof i RAF należą do panteonu historii ruchów rewolucyjnych, walczących o wyzwolenie człowieka ze zła, opresji i wyzysku. Odcisnęli w historii nieusuwalny ślad, pozostawiając go kolejnym pokoleniom i buntowników, którzy przyszli po nich. Tak jak RAF była inspirowana przez antyimperialistyczne i antykolonialne walki ludów Trzeciego Świata, takie jak Wietnam i Tupamaros, tak RAF stała się źródłem inspiracji oraz punktem odniesienia również dla pokolenia buntowników z mojej generacji. Rewolucjonistka taka jak Meinhof dokonała wyboru, który doprowadził ją do postanowienia by zaryzykować wszystko, swoje życie i swoja wolność w grze, jaką dzielą wszyscy którzy postanawiają wkroczyć na ścieżkę guerilli.

Wielu z nich zostało zabitych w starciach zbrojnych z psami państwa, umarło w strajkach głodowych na terenie więzień albo zostało wewnątrz nich zamordowanych. Ulrike Meinhof oraz Andreas Baader, Gudrun Ennslin i Jan-Carl Raspe, uwięzieni i zamordowani w więzieniu Stammheim również zapłacili najwyższą cenę. Tak samo jak Puig Antich, Agustin Rueda, Oriol Sole, Mara Cagol, Anna Maria Ludmann, Lorenzo Betassa, Ricardo Dura, Pierre Pantsiarelli, Christos Kassimis, Chris Tsoutsouvis, Thomas Weisbecker, Georg Von Rauch, Mario Galezi oraz Lambros Foundas. Ta lista zabitych nie ma końca. Zapłacili cenę taką samą jak zmarli w strajkach głodowych Holger Meins (członek RAF – przyp.tłum.) Klaus Zigkournt Debbie, członek IRA, komunistyczni bojownicy w Turcji, którzy zmarli podczas głodówki prowadzonej w 2000 roku. I również tak samo cenę tę przyszło zapłacić tym na których nałożono wieloletnie wyroki, lecz mimo to pozostali niezłomni: Joli Aubry, Prospero Gallinari (członek Czerwonych Brygad – przyp. tłum.) czy libański buntownik Ibrahim Abdullah, który od 1984 r pozostaje przetrzymywany we francuskim więzieniu.

We wszystkich przypadkach, każdy kto decyduje się zostać buntownikiem, posługując walką zbrojną i partyzantką, wie, że droga do ludzkiego wyzwolenia z kajdan kapitału, imperializmu i państwa nie jest usłana kwiatami, lecz wybrukowana śmiercią, krwią, pociskami, przemocą, więzieniem, izolacją, tym wszystkim co wróg ma nam do „zaoferowania”. Ulrike Meinhof należała właśnie do takiego grona ludzi i stanowi wspaniały przykład tego jak można pozostać konsekwentnym do samego końca. Meinhof, podobnie jak wiele innych towarzyszek dołączyła w szeregi buntowników zrywając z rolą narzuconą jej przez seksistowskie społeczeństwo, pragnące podporządkowanych kobiet, posłusznie podążających za mężczyzną. Zamiast tego sama wybrała pozycję walki o wartości takie jak równość i sprawiedliwość poprzez udział w walce z bronią w ręku.

My, Walka Rewolucyjna wierzymy, że najlepszym sposobem uhonorowania towarzyszy którzy oddali życie w walce jest kontynuowanie rozpoczętej przez nich bitwy. Dziś, ponad 40 lat od powstania RAF, w zupełnie innych warunkach globalnego kryzysu kapitalistycznego, jakiego dawno już nie było, widoczny staje się bardziej niż kiedykolwiek, palący brak operacji zbrojnych w miastach rozwiniętych, kapitalistycznych obszarów Europy i Stanów Zjednoczonych. Dzisiejsze warunki globalnego kapitalizmu są przeciwne tym z lat 70-ych, kiedy to front imperialistycznej wojny znajdował się krajach Trzeciego Świata, takich jak Wietnam, a obszary Europy, skąd zasilana była amerykańska machina wojenna, znajdowały się pod względem znaczenia na ostatnim miejscu. Dziś front i zaplecze społecznej i klasowej wojny znajdują się w samej Unii Europejskiej oraz Stanach Zjednoczonych. To tu podejmowane są barbarzyńskie ataki międzynarodowego kapitału, wymierzone przeciwko społeczeństwom przy okazji kryzysu zadłużeniowego, zarządzające w Radzie Społecznego Rabunku, największą redystrybucje bogactwa, ssącą je z dołów na sam szczyt społecznej hierarchii. Decyzje zapadają w Niemczech, we Frankfurcie, gdzie mieści si centrala Europejskiego Banku Centralnego, W Paryżu, w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, w Brukseli gdzie mieści się centrala Unii Europejskiej. Walka zbrojna w miastach rozwiniętego kapitalizmu jest dzisiaj bardziej konieczna niż kiedykolwiek dotąd. W celu zniszczenia kapitału UE, podminowania systemu, który przechodzi najcięższy kryzys w swojej historii. Wzór tej walki możemy odnaleźć patrząc na wszystkich, którzy w minionych czasach oddali w jej imię swoje życie albo zostali uwięzieni nie dając się złamać.

Cena jaką zapłaciła Ulrike Meinhof.

Cena śmierci w społecznej i klasowej walce.

Cena niezłomności.

Nikos Maziotis

 

Dyskusja