Komunikat Komórek Ognia w związku z zabójstwem Mariana Koli

 

biegnie

MIRUPAFSIM*

Lecz, bez względu na wszystko, w jaki sposób prawdziwie zdobywa się wolność? Jedno jest pewne, nie ma jej w celach Demokracji, w tych piwnicach, gdzie przetrzymywane są ludzkie dusze, leży ona z dala od „penitencjarnego” lądu, posłuszeństwa, apatii i leków psychiatrycznych.

Codzienność tworzona jest przez wciąż tą samą, powtarzającą się rzeczywistość. Każdego ranka, południa, wieczoru słyszysz zgrzyt obracającego się klucza. Liczenie ciał. Muszą się upewnić, że wciąż jesteś tu zatrzaśnięty, pomiędzy murami. I tylko przechadzka na wewnętrznym dziedzińcu, skąd widzisz błękitne niebo, sprawia, że tęsknisz za tym co znajduje się na zewnątrz… A jutro znowu to samo, od początku… Codzienna rutyna, wydaje się, że czas zatrzymał się w miejscu…

Jeśli dopisze ci szczęście, spotkasz w tym środowisku ludzi, których jaźń również nie została zniewolona przez beton. Nieustannie rozmyślających o tych jak przeskoczyć więzienne mury, jak stąd uciec… To właśnie w dziurze zwanej Trikala*, poznaliśmy Mariana.

Nie chcemy nikogo wychwalać. Wiemy, że tak czy inaczej, Marian nie był ani anarchistą ani naszym towarzyszem. Ale wiemy też, że miał w sobie wolnego ducha i że jego oczy spoglądały ku horyzontowi, wciąż szukając sposobności, by oswobodzić się z pęt więziennej czasoprzestrzeni.

Właśnie o tym chcielibyśmy wszystkim opowiadać. Ze względu na kilka słów jakie z nim zamieniliśmy. Z powodu tego jak bardzo pragnął i bezwarunkowo żądał swojej wolności. Chcielibyśmy mówić o pasji z jaką wcielił swojego pragnienie w życie. O wolności, dla której przelał własną krew i umarł. O ścieżce, którą tylko naprawdę nieliczni decydują się podążać aż do samego końca. Ze względu na wszystkie te rzeczy, które sprawiły, że doceniliśmy jego wartość, gdy go spotkaliśmy.

Żegnamy Cię, nasz przyjacielu. Żegnamy wszystkich, którzy „odeszli”, starając się uciec z cel Demokracji.

Niektórzy uwięzieni członkowie KKO, którzy znaleźli się w Trikali razem z Marianem

P.S. Jeśli chodzi o śmiertelne zasadzki i tych tchórzy, nowoczesnych łowców głów, brak nam słów. To dla nas czysta przyjemność widzieć was jak w żałobie pochylacie się nad trumnami swoich martwych kolegów.

Przypisy:

1. Marian Kola był uwięzionym członkiem gangu rabusi bankowych. Przed kilkoma miesiącami uciekł z więzienia Trikala, razem z sześcioma innymi skazanymi. Od tamtej pory przebywali w ukryciu. Cała grecka policja z pomocą armii, podejmowała wiele starań aby go schwytać. W dwóch przypadkach, gdy doszło do wymiany ognia między zbiegami a glinami, zginął jeden cywil a innym razem gliniarz (którego rzekomo zastrzelił sam Kola). W czasie tych poszukiwać, mass media przedstawiały gang jako „wroga publicznego numer jeden”, przygotowując odpowiedni grunt dla zabicia uciekinierów.

Warto dodać, że Albańczycy stanowią najbardziej demonizowaną nację w Grecji, a albańska mniejszość była głównym celem ataków dla greckiego rasizmu w latach ’80 i ’90. W ubiegłym tygodniu grupa została zlokalizowana w górach Północnej Grecji. Gliny wzięły szturmem ich kryjówkę, a Kolę poddano egzekucji na miejscu. Dwóch zbiegów wciąż się ukrywa, podczas gdy pozostali albo zginęli albo zostali aresztowani.

2. MIRUPAFSIM oznacza po albańsku „Dopóki znów się nie spotkamy”

3. Chodzi o zakład karny położony w mieście Trikala

 

Dyskusja