Lublin: Anarchistyczna Komórka zaatakowała dwa banki

getinbank-lublin

Komunikat sprawców:

„Wytarliśmy sobie buty od chodzenia w nudnych pokojowych manifestacjach. Z czasem zauważyliśmy nie tylko dziury w naszych podeszwach, ale również to, że stoimy w miejscu, a nasza wewnętrzna dzikość popadła w uśpienie. Nie widzimy tam miejsca dla naszego gniewu, który nie zadowala się udeptywaniem asfaltu pod okiem policji i popycha nas do poszukiwania nowych ścieżek działania.

Wybraliśmy się więc 1 Maja na nocną przechadzkę nie informując o tym władzy. Ze sobą wzięliśmy kilka litrów farby oraz postanowienie, że chcemy coś zrobić dla naszych towarzyszy. Zaatakowaliśmy witryny dwóch banków, położonych w różnych częściach miasta. Ich właściciele powinni wiedzieć, że nie każdy kto może je odwiedzić będzie miał pokojowe zamiary i zamierza błagać ich o kredyt.

Dedykujemy tę akcję towarzyszce Felicity Ryder, australijskiej anarchistce ukrywającej się od wielu miesięcy przed psami systemu oraz wszystkim uwięzionych towarzyszom w Grecji, Włoszech i na całym świecie.

Banki są doskonałym celem anarchistycznego ataku. Za wystudiowanym uśmiechem ich pracowników kryją się codzienne tragedie. Banki są naczyniami krwionośnymi tego skurwiałego systemu, dostarczają zaplecza armiom i multikorporacjom, pomagają koncentrować kapitał w rękach nielicznych, chronią interesy bogatych i spekulują pieniędzmi biednych. To na nich wspiera się dyktatura rynków finansowych. Przez gardła banków przebiega monstrualna taśma montażowa współczesnej cywilizacji, oplatająca ziemię łańcuchami pracy najemnej, reprodukując wyzysk, alienację i eko-katastrofę.

Demokracja to kłamstwo. Od dziennikarzy po polityków wiedzą o tym wszyscy, którzy stoją na jej czele. Nikt z nich nie przyzna jednak nigdy tego otwarcie, bo straciłby wtedy swój dobrze płatny etat zawodowego kłamcy. Programy partii politycznych pisane są przez rynki, a jej najważniejsi wyborcy to potężni inwestorzy, międzynarodowe elity ekonomiczne, które dowolnie mogą kupować umysły społeczeństwa i polityków.

W swojej szafie demokracja ukrywa też wiele trupów. Znani demokraci Sikorski i Michnik stawiają nam za wzór kubańską blogerkę Yoani Sanchez, gdy sami odpowiadają z wsparcie udzielane rasisowskiej rzezi Irakijczyków i Afgańczyków. Gardzimy reżimem Castro, ale nie boimy się spytać co straszniejszego zrobiła Kuba, że to z nią mamy walczyć, a nie z amerykańskim imperializmem?

Obowiązują dwa standardy, jeden dla białej cywilizacji, drugi dla świata muzułmańskiego. Inaczej nie da się wytłumaczyć dlaczego setki tysięcy zamordowanych w Iraku i Afganistanie pozostają niewidzialne dla przeciętnego mieszkańca Europy, nawet gdy mówi mu o nich londyński zabójca z Woolwich. W tym czasie jako prawdziwą zbrodnię władze i media przedstawiają nam represje Castro i Łukaszenki. Tak wygląda nowoczesna wersja cywilizacyjnego rasizmu. Każdy kto broni praw człowieka w tych krajach, nie przeciwstawiając się imperialistycznym wojnom, ten staje się dla nas rasistą.

Rozumiejąc to wszystko, deklarujemy się jako przeciwnicy demokratycznej mistyfikacji, która za fasadą politycznych swobód ukrywa nagą przemoc.

Większość nie ma jednak z tym wszystkim problemu. Kto miałby czas zastanawiać się nad tym? Trzeba opłacić rachunki, utrzymać dzieci, zrobić karierę. Nie ma czasu myśleć, a co dopiero szukać i otwierać nowe horyzonty.
Nowoczesne niewolnictwo kredytowe zamienia wolność w farsę. Za pełen brzuch i dach nad głową ludzie boją się bronić swoich praw, żeby nie stracić pracy i nie popaść w długi.

Jednak sprawa nie jest tak prosta. Pewność zatrudnienia może dobrze równie oznaczać społeczeństwo sytych niewolników. Wielu jest obojętne w jakim świecie żyje jeśli tylko mogą utrzymać swój standard i maja szansę na jakiś awans. Ludzie, którzy padli ofiarą bankowej mafii chętnie żalą się przed kamerami i prokuraturą. Sami jednak nie kiwną palcem, choć widzą jak system dryluje wokoło innych biedaków. Dystansujemy się więc do ich cierpienia, dla nas najważniejsi są ci, którzy już wypowiedzieli wojnę systemowi, nasi anarchistyczni towarzysze tu i na całym świecie. Bez nich popadlibyśmy w niewiarę i zwątpienie.

Nam chodzi o to by ocalić własne człowieczeństwo w tym całym gnoju, żeby nie zamienić się w roboty pracujące od rana do wieczora, myślące tylko o własnej dupie. Codziennie sprzedajemy się systemowi i łatwo jest przeoczyć moment w którym zgaśnie w nas ostatnia iskra niezależności. Nielegalne działanie przywraca nam godność, sprawia, że odzyskujemy jej część, której pozbawił nas system. Z tego powodu każdy przejaw wywrotowego buntu w tym bagnie apatii wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Pozdrawiamy ludzi z grupy 15w08 i sabotażystów, którzy zniszczyli kamery miejskie w Warszawie. Wasze akcje dają nam siłę i poczucie, że nie jesteśmy sami, że są inni towarzysze myślący o zerwaniu z porządkiem!

Trzeba jeszcze czasu nim niszczycielska akcja bezpośrednia zakorzeni się w sercach polskich anarchistów. Większym zagrożeniem od policyjnych pałek jest teraz powszechna ucieczka w prywatność, dezercja w świat faceboga, bezsensowne klikanie myszką w czasie gdy faszyści zdobywają ulice.

Niektórzy chcieliby widzieć nielegalne działania w naszym kraju już dziś, sami jednak nie robią nic w tym kierunku. Przyjmują wyczekującą postawę kibiców, która prowadzi donikąd. Nie da się niczego wygrać, jeśli nie chce się nic zaryzykować. Trzeba dać przykład samemu.

Dalej anarchiści!

W banki! W nacjonalistów!

„Chcemy wolty.Chcemy wendety.Chcemy zemsty.Chcemy dintojry.
Mamy do tego prawo”

Anarchistyczna Komórka Felicity Ryder

www.pl.indymedia.org

getinbank-lublin1

getinbank-lublin3

getinbank-lublin2

Dyskusja

  • Anarchista 6 lat temu

    Ciekawy, dobrze napisany manifest. Poparcie!