Turcja: Policja zaatakowała demonstrujących na placu Taksim

Turecka policja wkroczyła dziś rano na teren „okupowanego” placu Taksim w Stambule, usuwając wzniesione przez protestujących barykady oraz transparenty z antyrządowymi hasłami. Niewielkie grupy protestujących obecne na placu w momencie nalotu zostały rozproszone przy pomocy gazu łzawiącego.

Miejscem poważnej konfrontacji stały się natomiast pobliskie ulice. Tłum usiłujący przedrzeć się w kierunku placu zaatakował siły porządkowe, w ruch poszły kamienie i butelki z benzyną. Funkcjonariusze użyli gumowych kul, granatów dymnych oraz armatek wodnych.

Według tureckich urzędników, celem policyjnej akcji była ochrona znajdującego się na placu Taksim pomnika Republiki, który został pokryty antyrządowymi i pro rewolucyjnymi hasłami. Nieporządek panujący na placu miałby również „negatywnie wpływać na obraz Turcji w oczach świata”. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o brutalnych działaniach sił porządkowych, które doprowadziły do śmierci trzech demonstrantów.

Turecki premier powiedział, że władze nie będą dłużej kontynuowały „polityki tolerancji” wobec protestujących, która miała być stosowana w poprzednich dniach protestu.

istanbul-10

Dyskusja

  • Ewa Małkiewicz 8 lat temu

    Odezwa obrońców placu Taksim: 

    TO JEST NASZE WEZWANIE DO CAŁEGO ŚWIATA
    11 sierpnia 2013r.

    Policyjna przemoc, która rozpoczęła się w Parku Gezi rankiem czternastego dnia prostestów przeciąga się do północy. Gdy nieporadne prowokacje, wystawiane rankiem przez policje okazały się porażką wznowiono bombardowanie manifestujących puszkami z gazem łzawiącym, które trwa do tej chwili i  pozostawia setki rannych, w tym wielu rannych w głowę. Zwierzęta i rośliny wokół Placu Taksim umierają z powodu unoszącego się gazu.

    Nasi ludzie, nasze dzieci na Placu Taksim i w Parku Gezi trwają w oporze, ryzykując życiem w obronie własnej godności.

    Wzywamy cały świat by zamanifestował swoją reakcję, by powstrzymał przemoc policyjną stosowaną na bezpośredni rozkaz rządu i by wspierał naszych ludzi.