Wenezuela: Maduro nowym prezydentem, opozycja wyszła na ulice

14 kwietnia w Wenezueli odbyły się wybory prezydenckie, zorganizowane ponad miesiąc po śmierci byłego prezydenta, Hugo Cháveza. Głównymi kandydatami bylli Nicolás Maduro (przewodniczący Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli, następca Cháveza), oraz Henrique Capriles Radonski (przewodniczący partii Najpierw Sprawiedliwość). Wybory wygrał jednym procentem przewagi (około 200 tys. głosów) Nicolás Maduro.

Radonski nie uznał wyniku wyborów, a rozwścieczony tłum jego zwolenników wyszedł na ulice Caracas i innych miast Wenezueli, by demonstrować swoje niezadowolenie. Prócz niewielkiej różnicy w procentach i słów Radonskiego, do zamieszek mogły przyczynić się również manipulacje sondażami w mediach (http://www.malaprensa.com/2013/04/graficos-bolivarianos.html). Podczas wieczornych starć demonstranci m.in. palili opony, budowali uliczne barykady, podpalili samochody w rodzinnej miejscowości Cháveza, oraz zaatakowali dom Tibisay Luceny (szefowej Państwowej Komisji Wyborczej). Gliniarze wobec protestujących użyli gazu łzawiącego i gumowych pocisków. W starciach zginęło 7 osób (w tym 2 zastrzelone przez zwolenników Radonskiego), a 61 zostało rannych. Aresztowanych zostało 135 osób, podejrzanych o udział w zamieszkach.

Radonski który dopatrzył się 3200 nieprawidłowości w przebiegu wyborów (m.in. legitymowania się fałszywymi dowodami tożsamości, oraz zastraszanie pracowników komisji), wezwał swoich zwolenników do kolejnych demonstracji pod biurami komisji, oraz w centrum stolicy. Maduro również zwrócił się do wyborców by wyszli na ulice. Ponadto nazwał zamieszki zamachem stanu, co spowodowało reakcję dowódcy sił zbrojnych, który zaapelował do wojska, by przyjęło wyniki wyborów.

Komisja wyborcza która sprawdziła 54% głosów, odmówiła przeliczenia pozostałych, a wiceprezydent stwierdził, że Radonski nie zwrócił się do komisji z oficjalną prośbą o sprawdzenie pozostałych głosów. Przywódca opozycji spośród odnotowanych uchybień wymienił:

-Usunięcie siłą obserwatorów będących zwolennikami Radonskiego z 283 miejsc wyborczych, gdzie oddano w sumie 722,983 głosy. W niektórych przypadkach grożono im nawet bronią. Brak świadków zwiększa możliwość nadużyć, m.in. możliwość podwójnego głosowania.

-Groźne bojówki zwolenników Madura odstraszały wyborców Radonskiego

-Zostało uszkodzonych 3535 urn wyborczych, w których oddano 189,985 głosów.

-W głosowaniu uczesniczyło 600 tysięcy martwych ludzi.

-Nieokreśloną dotąd liczbę głosów odnotowano od osób, których wiek wahałby się od 100-120 lat

-W 1,1763 z 39,319 urn Maduro zdobył więcej głosów niż Chávez w wyborach prezydenckich w październiku, mimo tego, że Chávez był znacznie bardziej popularny.

-100 tysięcy oddanych zza granicy głosów nie zostało zaliczonych. Według Radonskiego ponad 90% z tych głosów było oddanych na niego.

-Zwolennicy Madura urządzili w 421 lokalach agitację polityczną, łamiąc tym samym prawa wyborcze.

Mimo ostrych słów Madura który powiedział „Nie zezwolimy na demonstrację w centrum Caracas, nie przybędziecie do centrum miasta, by zapełnić je trupami i splamić krwią.”, Radonski zrezygnował z zaplanowanego na środę marszu w Caracas. Zaapelował również do władz by podjąć dialog, w celu rozwiązania obecnego kryzysu.

Więcej zdjęć tutaj

Opracowanie: Skoruta

Dyskusja

  • roman 6 lat temu

    bogata mlodziez wspiera burzuazje zadymami.

  • Anarchista 6 lat temu

    Co ta wiadomość ma wspólnego z anarchizmem. Między sobą i policją tłukli się wyborcy, elektorat obu kandydatów na stołek szefa państwa. Czyli ludzie legitymizujący władzę zwierzchnią.

  • admin 6 lat temu

    Jeden z naszych redaktorów uznał, że wiadomość ta zasługuje na publikację – i oto jest.